EMOCJE WŚRÓD WIDZÓW

Trybuny rozemocjonowały się do tego stopnia, że prowadząca musi co chwilę przywoływać bar­dziej krewkich kibiców do porządku, aby nie podpowiadali przedstawicielom swej drużyny. Jed­na z drużyn prowadzi punktację. Przedstawiciele tej, która przegrywa, zarzucają Leontiewie stron­niczość w sędziowaniu. Robi się zamieszanie. Pro­gram staje się dla widzów coraz bardziej inte­resujący.Jest to jedna z owych niepowtarzalnych chwil niczym nie skrępowanego zachowania się czło­wieka, gdy nikt z uczestników nie myśli o tym, że skierowane są na nich obiekty­wy kamer. Stała się rzecz niezwykła, coś, co możliwe jest tylko w studio telewizyjnym. Pro­gram potoczył się własnym torem, niejako za bie­giem wydarzeń, których dalszego toku nie sposób było przewidzieć, a dla nas były to chwile, o   których telewizja może na razie jedynie smuć marzenia — bowiem są to chwile podpatrywania samego życia.

Bardzo mi miło Cię gościć na swoim blogu. Chciałbym, abyś uzyskał tu informacje, których szukasz. Postaram się dogodzić Twoim intelektualnym potrzebom!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)