NIC NOWEGO DLA SZTUKI

Nie wnosi nic nowego w dziedzinie sztuki filmowej, jego celem jest dać państwu pewne (z góry wiadomo, że nie­pełne) wyobrażenie o sztuce teatru, w szczegól­ności Teatru Małego, którego spektakl został prze­niesiony na ekran. Zdajecie sobie państwo sprawę z tego, że to jest kompromis, że lepiej byłoby pójść po prostu do Teatru Małego, lecz lepsze to niż nic.Tak jest i w przypadku telewizji. Mamy rów­nież to przekonanie, że lepiej byłoby pójść na występ ulubionego artysty do sali koncertowej, w dodatku kupić sobie bilet do pierwszego rzę­du. Byłoby trochę gorzej siedzieć w dziesiątym rzędzie lub na galerii. Jeszcze gorzej, lecz w osta­tecznym rezultacie nie tak znów najgorzej jest zasiąść przed telewizorem. Zasiadacie więc pań­stwo wygodnie w fotelu, świadomi, że usatys­fakcjonowani będziecie nie w stu procentach, lecz powiedzmy, tylko w piętnastu.

Bardzo mi miło Cię gościć na swoim blogu. Chciałbym, abyś uzyskał tu informacje, których szukasz. Postaram się dogodzić Twoim intelektualnym potrzebom!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)