SYMBIOZA RÓŻNYCH SZTUK

Rzecz w ten sposób sprowadza się nie do tego, że widać „szwy”, że jeden fragment źle złączony jest z drugim (czasem nawet zrobiono to zręcz­nie), lecz do tego, że w momencie zamiany planu studyjnego na filmowy, w sposób istotny zmienia się mechanizm odbioru, widz ze sfery oddziaływa­nia jednej sztuki dostaje się w sferę drugiej, w grę zaczynają wchodzić inne współzależności este­tyczne. Ale właśnie owa symbioza różnych sztuk w ra­mach jednego programu, satysfakcja, że telewi­zja pozwala połączyć je w niejaką całość i dopa­trzenie się w tym jej specyfiki — stanowi cechę charakterystyczną wielu programów.

Bardzo mi miło Cię gościć na swoim blogu. Chciałbym, abyś uzyskał tu informacje, których szukasz. Postaram się dogodzić Twoim intelektualnym potrzebom!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)