WALKA PRZECIWIEŃSTW

Ta „walka przeciwieństw” urasita tutaj, jak się wydaje, do rangi jawnego konfliktu. Autor jest jak najdalej od tego, aby występować w roli „me­diatora”, który starałby się zlikwidować czy przy­najmniej załagodzić ów konflikt.Przeciwnie, zamiast nikomu niepotrzebnego go­dzenia zwaśnionych stron, za jedno z najistot­niejszych i najciekawszych swych zadań uważam właśnie wykrywanie i badanie owych sprzecz­ności,- owych wykluczających się antynomii wy­stępujących w telewizji jako zjawisko łączą­ce wiele kontrastów współczesnego świata.A jednak książkę o telewizji można napisać w zupełnie innej tonacji. Odsuńmy na bok fantastykę! Odsuńmy publicy­stykę! Niech do głosu dojdzie teoria!

Bardzo mi miło Cię gościć na swoim blogu. Chciałbym, abyś uzyskał tu informacje, których szukasz. Postaram się dogodzić Twoim intelektualnym potrzebom!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)